Nominacja Kevina Warsha na szefa Rezerwy Federalnej stała się „czarnym łabędziem” początku lutego. Rynki, przyzwyczajone do gołębiej retoryki, nagle stanęły w obliczu kogoś, kto nie boi się drastycznych podwyżek stóp procentowych. Złoto, które jeszcze w styczniu biło rekordy w okolicach 5500 USD, zareagowało nerwowym drżeniem.
Dlaczego to ważne dla Twojego portfela? Kevin Warsh jest znany z twardego podejścia do inflacji. Dla inwestorów oznacza to jedno: silniejszy dolar i potencjalnie wyższe rentowności obligacji. Tradycyjna szkoła ekonomii mówi, że złoto powinno w takim scenariuszu tanieć. Jednak rok 2026 nie jest tradycyjny. Mimo jastrzębiej postawy Fed, złoto utrzymało wsparcie na poziomie 4800 USD.
„Obserwujemy zmianę paradygmatu. Złoto nie reaguje już tylko na stopy procentowe, ale staje się jedyną twardą walutą w systemie, któremu brakuje stabilności politycznej” – komentują analitycy J.P. Morgan.
Jeśli planujesz zakupy, obecna korekta po nominacji to klasyczne „kupowanie plotek”. Fundamenty geopolityczne są zbyt silne, by jedna nominacja mogła złamać trend wzrostowy.