Końcówka pierwszego tygodnia sierpnia przyniosła doskonałe wiadomości dla zwolenników inwestowania w srebro. Po fali obaw o kondycję globalnej gospodarki, lepsze od oczekiwań odczyty wskaźników przemysłowych (PMI) z rynków azjatyckich natychmiast wybiły kurs białego metalu w rejon 58,70 USD za uncję.
Srebro od kilku tygodni znajdowało się w stanie zawieszenia, konsolidując w okolicach 57 USD. Rynek wyczekiwał na twarde dane z gospodarki Chin i Tajwanu – głównych hubów produkcyjnych elektroniki oraz paneli fotowoltaicznych.
Sierpniowe dane pokazały, że mimo spowolnienia na rynkach nieruchomości, azjatycki sektor high-tech rozwija się w zawrotnym tempie. Zapotrzebowanie na przewodzące pasty srebrne w technologii słonecznej (szczególnie ogniwa typu N i TOPCon) oraz produkcja komponentów pod serwery sztucznej inteligencji (AI) równoważą negatywny wpływ wyższych stóp procentowych w USA.
„Srebro pokazało dziś swoją potężną, przemysłową twarz. W sytuacji, gdy zapasy magazynowe w Szanghaju (SGE) spadają do wieloletnich minimów, a przemysł bije kolejne rekordy zużycia, giełdy papierowe na Zachodzie nie mają wyjścia – muszą dostosować wyceny do twardych realiów fizycznego niedoboru” – czytamy w raporcie surowcowym opublikowanym przez StoneX.
Analitycy techniczni wskazują, że przełamanie oporu na poziomie 59 USD może otworzyć drogę do szybkiego powrotu w okolice 62 USD jeszcze we wrześniu.