Srebrny drenaż uderza w rynki detaliczne. „Papier” udaje spokój, gdy mennice racjonują towar

Wielu inwestorów, patrząc dziś na wykres srebra na platformach Forex, może odnieść wrażenie, że rynek utknął w martwym punkcie. Kurs kontraktów terminowych od kilku dni porusza się w wąskim, bocznym kanale. Jednak wystarczy zadzwonić do dowolnego dużego dealera kruszców w Europie lub USA, by przekonać się, że wykresy bezczelnie kłamią. Na rynku fizycznym właśnie rozgrywa się dramat, o którym mainstreamowe media finansowe wciąż milczą.

Mennice państwowe na całym świecie, w tym tak gigantyczni gracze jak amerykańska U.S. Mint czy kanadyjska Royal Canadian Mint, zaczęły po cichu racjonować dostawy jedno uncjowych monet dla swoich autoryzowanych dystrybutorów. Jaki jest oficjalny powód? „Wąskie gardła logistyczne”. Jaka jest prawda? Przemysł po prostu płaci więcej za duże, przemysłowe sztaby, wysysając surowiec z rynku zanim ten w ogóle trafi na linie produkcyjne monet bulionowych.

Sytuacja ta wywołała zjawisko, które w slangu finansowym określa się mianem „Wielkiego Rozwarstwienia” (The Great Decoupling).

Gdy fundusze lewarowane sztucznie zbijają cenę papierowych kontraktów na giełdzie COMEX, premie fizyczne u dealerów – czyli kwoty doliczane do ceny giełdowej za sam fakt posiadania metalu w formie fizycznej – wystrzeliły do poziomów nienotowanych od czasu wybuchu pandemii. W przypadku najpopularniejszych monet różnica między ceną spot a ceną na ladzie wynosi już nie kilka, a kilkadziesiąt procent.

„Jeśli chcesz wiedzieć, ile naprawdę kosztuje dziś srebro, przestań patrzeć na to, co pokazuje twój broker. Spróbuj kupić fizycznego Masterboxa (500 uncji) z dostawą na jutro. Zobaczysz cenę, która wywróci twoje pojęcie o wycenie tego metalu do góry nogami. System papierowy służy dziś wyłącznie do maskowania gigantycznego niedoboru fizycznego towaru” – napisał w weekendowym biuletynie znany analityk rynku kruszców, David Morgan.

Wnioski dla inwestorów budujących portfel w połowie kwietnia są bezlitosne. Czekanie na „korektę ceny spot” to obecnie gra w rosyjską ruletkę. Zanim papierowe notowania srebra spadną do poziomów, o których marzą detaliści, może się okazać, że koszty premii dealerskich zjedzą całą potencjalną różnicę, a towaru po prostu nie będzie w magazynach.

Comments (0)
Add Comment