Koszty wydobycia rosną. Jak fundamenty podażowe zabezpieczają ceny kruszców?

Podczas gdy uwaga większości inwestorów skupia się na dziennych wahaniach wykresów cenowych i komunikatach banków centralnych, na rynku złota rozgrywa się cichy proces fundamentalny, który stawia twarde dno pod ewentualne głębsze spadki cen. Chodzi o stale rosnące koszty wydobycia (AISC – All-In Sustaining Costs), które redefiniują opłacalność działalności kopalń na całym świecie.

Zgodnie z najnowszym przeglądem rynkowym opublikowanym przez zespół analityczny OANDA, globalny przemysł wydobywczy mierzy się z bezprecedensową presją kosztową. Średni wskaźnik AISC dla złota osiągnął na przełomie roku rekordowy poziom $1706 za uncję, co jest bezpośrednią konsekwencją rosnących wydatków kapitałowych, wyższych kosztów pracy oraz zwiększonych opłat licencyjnych i podatkowych na rzecz państw posiadających złoża. Choć wysokie ceny rynkowe wciąż gwarantują kopalniom solidną marżę, to tak wysoki próg kosztowy oznacza, że scenariusz powrotu cen złota do poziomów sprzed kilku lat jest z ekonomicznego punktu widzenia niemożliwy.

Równocześnie podaż boryka się z problemami logistycznymi i operacyjnymi. Choć globalne wydobycie w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosło o 2,4% rok do roku (osiągając szacunkowy poziom 884,7 ton dzięki zwiększonej produkcji w Ghanie, Kanadzie i Indonezji), to dynamika ta jest silnie hamowana. Przestoje związane z wypadkami w chińskich kopalniach oraz ekstremalne zjawiska pogodowe w Australii skutecznie schłodziły optymizm producentów.

Eksperci rynkowi podkreślają, że wysokie koszty produkcji w połączeniu ze spadkiem płynności obrotu na giełdach terminowych (gdzie wolumeny handlowe na kontraktach COMEX zauważalnie spadły w maju) tworzą silną barierę dla podaży. Thomas Winmill, zarządzający portfelem w Midas Funds, komentując perspektywy na nadchodzące tygodnie, zauważa:

„Typowa analiza danych sezonowych sugeruje, że w czerwcu i lipcu ceny złota mogą dryfować w dół z powodu zastoju w popycie ze strony globalnych producentów biżuterii”.

Jednak to właśnie ograniczenia po stronie podaży kopalnianej, w połączeniu ze stałym odpływem fizycznego kruszcu ze skarbców akredytowanych przez COMEX, stanowią strukturalne zabezpieczenie rynku. Gdy sezonowy zastój minie, powrót popytu inwestycyjnego trafi na rynek o bardzo napiętym bilansie fizycznym.

Comments (0)
Add Comment